tfurca.
tfurca >> wnętrze >>
***
... poznał ją wylot; od początku do końca, wszystkie jej tajemnice - przeczytał
jej zapiski w specjalnym notatniku, pozwoliła mu. słuchał jak mówiła o swoim
dzieciństwie, młodości, dojrzewaniu ... po prostu wiedział lub inaczej mówiąc
się dowiedział. znał wnętrze tej kobiety, bynajmniej nie było to złe ani nie
chciał tego wykorzystać przeciwko niej - nie był skurwlem, był dżentelmenem
przecież. to wszystko było ciekawe, bo zrozumiał też, że jednak i tak nie
wie wszystkiego (" bo nikt nigdy nie pozna do końca duszy kobiety ")
- myśląc, że wie wszystko już w tym momencie nie wiedział nic ... paradoks
ale o nim nie teraz.
zatem nasz bohater, że tak powiem ?liznął? bardzo dużo i soczyście. smak jej
dogłębnej kobiecości był bardzo rozkoszny. lubił go długo trzymać na swej
twarzy i nie zmywał go nawet czasem przez całą noc aż do porannych oblucji.
wręcz wtapiała się w niego jej wnętrzność zasychając mu na ustach, nosie,
brodzie oraz języku ...
***
w r o c ł a w 1996 ...tsy
smacznego wam życzę !