tfurca.

 

 

tfurca >> wiedza >>

***

czego ja do cholery chcę ???

nie dla innych (często mi się to zdarza myśleć nie o sobie ...) - tylko dla samego siebie, we własnej osobie, czego mi potrzeba i czego pragnę ... chcenie, zapotrzebowanie, wiedza.

WIEDZIEĆ JEST DOBRZE.

zatem zaczynam myśleć o tym wszystkim co dookoła; moje poczynania czasem są machinalne, automatyczne, niczym zakodowane w podświadomości, podobnie jak w odruchach niejakiego pawłowa i przez nie właśnie czarowanie kobiet jest odwiecznie takie podobne do siebie - telefon, list, drink, kino, owoc, wanna, ... przecież nie jestem ?lowelasem & żigolakiem?, tylko być może automatyzm moich odruchów wynika z zagubienia spokojnego, obiektywnego podejścia do rzeczy oraz ludzi. brak opanowania moich zwierzęcych chęci podboju płci pięknej powoduje syndrom ?miotania się ryby bez wody? ... potrzeba uzyskania za wszelką cenę bezpiecznych ramion cudownie kojących swoim ciepłem i zapachem poemu staje się moją małą obsesją - to niczym próba ciągłego sprawdzania siebie jako samca w oczach upatrzonej samicy, która pociąga i to bardzo. etap zabiegań o względy, a co za tym idzie możliwość dowartościowania własnych (być może urojonych) kompleksów urasta do postaci przerysowanej gry ubranej w barokowe zbędne koronki ... a przecież ja tęsknię za prostotą, za spokojną i zrównoważoną codziennością, marzę o normalnym przejściem od zauroczenia do uczucia miłości poprzez przyjaĽń wszechobecną ...

czego ja chcę ???
UTOPII ... a czego ty pragniesz ...

***

WIEM, ŻE NIC NIE WIEM
WIEM WSZYSTKO ZATEM ... TSY

[powrót]