tfurca.
tfurca >> niedosyt >>
***
... zasługujesz na miłość głęboką i prawdziwą - tak mówi do mnie cicho. każdy na to zasługuje, każdy czeka - tak mówią wszyscy wokół. ja też czekam cierpliwie, a może miłość jest już w pobliżu - tak mówię do niej.
jednak odkąd mam świadomość siebie, a jest tak od niedawna, jest inaczej ze mną. lepiej. oczywiście, że czekam. mimo to nie jestem zachłanny jak kiedyś, przyjmuję to co los mi daje. nie odrzucam zdarzeń niepełnych, połowicznych, chwilowych, momentalnych. nie gardzę muśnięciami, szeptami, spojrzeniami. zachwycam się nimi. w nich się spełniam, biorę je jako całe w sobie. już nie ma zasady: wszystko albo nic. cieszy mnie to, że tak jest. szczęście odczuwam. może w nie-spełnieniu się jest moja droga do mnie całego, pełnego i pławiącego się w harmonii. dzięki temu staję się płodnym tfurcą i dążę do... odnajduję w sobie siłę by walczyć niczym sławny i "nieśmiertelny" geronimo. moc wewnątrz i dookoła. wszędzie. cieszą mnie sekundy gdy jestem blisko niej, w pobliżu... i tylko te chwile są wartościowe w sobie. wiem, że nie mogę być bliżej, bo ucieknie i schowa się w muszelce, a tego nie chcę. nie wybaczyłbym sobie. potrzebuję jej obecności. Przyznaję się do tego spokojnie. powolność? zrozumienie. wojownika TSY (np. geronimo, che guevara, don kichot i inne wielkie imiona) nie ma w domu, jest nieobecny. proszę zadzwonić póĽniej. odpoczywa sobie i urlopem to się nazywa, zasłużonym zresztą. dobrze mu z tym, nie jest zły z tego powodu. mi też tak jest. pełne zrozumienie. i jeśli się zdarzy, że kiedyś się w niej zakocham (hipotetycznie) to na pewno jej powiem. nie omieszkam...
a może jestem skazany na brak pełni odczuwania i doświadczania, na niespełnienie się. to moje przeznaczenie. karma. gdybym uzyskał to wreszcie może byłoby brzemienne w skutkach i zastopował bym się, stanął w miejscu i nic już nie robił. zatem fakt, że przydarzają mi się takie rzeczy ciekawe w swej niepełności, jest faktem dobrym dla mnie. nie powinienem narzekać, tylko go zaakceptować. i tak się staje, zamieniam je w walor. dziękuje za nie...
***
w czasie rysunku stopy, ręki, głowy
przemyślenia wartościowe dla TSY.
czas: marzec roku dwa tysiące ...