tfurca.

 

tfurca >> my >>

***

(najsamprzód ?) nasamprzód jest JA, zawsze tak jest od wieków... wynika to z podświadomego i bardzo zakorzenionego w nas uczucia jakim jest EGOIST. to tkwi wewnątrz każdego od poczęcia i jest nieodzownym elementem naszego bytu. nie ma sensu zatem narzekać, jak czasem to czynimy, że jesteśmy zbyt nastawieni na swoje ego i nasz egocentryzm. po prostu tak jest ...

potem, po jakimś czasie życia, przychodzi ONA i uzupełnia to nasze podstawowe JA. uczy dobrze, wypełnia, obdarza nową wrażliwością - odkrywamy w sobie coś, co jest inne niż nasze ego. to substancja wręcz mistyczna sama w sobie, zwana ALTRU - płyn bardzo pozytywny, który w naturalny sposób uzupełnia EGOIST i nawet dobrze jeśli czasem dominuje, przesłaniając nasze JA. wtenczas ONA staje się ważniejsza, tak należy i trzeba ... znów mija czasu trochę. powoli. stajemy się w sobie pełniejsi mając po jednej stronie ALTRU, a po drugiej stronie EGOIST. rozumiemy więcej i więcej zauważamy, jesteśmy wyczuleni i delikatniejsi dla innych. ocieramy się o czułość. słów innych używamy, lepszych - słowa stare nabierają nowych znaczeń.

przychodzi oświecenie ... JA łączy się z ONA. powstaje piękne i metafizyczne MY.

***

subiektywnie choć może to dotyczyć każdego ...
kiss dla "przyjaciółki" - pani B., wro'19.10.99

[powrót]