tfurca.

 

tfurca >> manifest.trzy>>


...kolega mój Ygnac eM. ujął to tak: nic tak mężczyzny nie wzrusza jak kobiece ciało. Stanowi ono, zaraz po duszy naturalnie, chyba najistotniejszy obiekt uwielbienia oraz źródło inspiracji. I nie chodzi tu, proszę państwa, o żaden męski szowinizm i priorytety
związane z płcią tą, czy inną. naturalnie są pewne elementy fizyczności niewieściej, obok których żaden samiec-tradycjonalista (a takich jest większość) nie jest w stanie przejść obojętnie. tak więc... PIERSI...

dyndające, zwisające, sprężyste mniej lub bardziej, duże, małe oraz średnie posiadają nieodparty wdzięk i czar. prowokują do zapatrzenia się w nie bez pamięci...do zachwytu i zadumy (nad przemijaniem chociażby). idąc ulicą zwłaszcza w dni upalne człowiek doprawdy może rozbić sobie łeb, bo zamiast pod nogi gapi się na te cyce wszystkie rojące się wszędzie, cyce majtające luźno, cyce na uwięzi, gdzie nie spojrzeć tam cyc, cyc, cyc.


sam jestem zagorzałym zwolennikiem kobiecych popiersi. rozpowszechniam zatem następujące hasło, które jest moim własnym hasłem programowym:

OBRAZ BEZ CYCA NIEPEŁNYM OBRAZEM RZECZYWISTOŚCI

które odnosi się do wszelkich przejawów mojej aktywności twórczej. nie twierdzę, że u baby głowa nieważna, ale zastanówmy się co skupia najwięcej uwagi człowieka, kiedy patrzy na nagą kobietę? oczywiście dwa atrybuty jej kobiecości mieszczące się w jednym słowie: biust. tak więc kiedy robię gołą babę to najpierw cyzeluję piersi, a potem dorabiam głowę.

ps: hmmm, a co ja na to? aplauz i zrozumienie, bo... muza rzeczywista w sobie, klasyczna, dobra, piękna, ciekawa i chcieć się wtedy CHCE bardzo tworzyć. to buduje i pobudza. nakręca pozytywnie! ładna kobieta, dziewczyna, girl lub woman jako modelka budzi szacunek swoją powierzchownością rajską oraz niepokój też stwarza swoisty.


skupić się należy mocniej na przedmiocie sztuki, na kreowaniu należycie trzeba się... nie można rozpraszać się. scalić się w sobie mocniej, a zarazem lepiej oddać na kartce papieru, kartonie, blejtramie, blaszce, granicie, glinie, drzewie lub fotografii - na wszystkim czym się da coś bazgrać lub dziubdziać. inaczej moi drodzy nie można. musowo trzeba. nie po to swe cielesności odkrywają przed naszymi oczyma te boginie czy też nie-boginie byśmy nie lekceważyli ich poświęcenia i kompleksów lub braku-kompleksów.

 

{dopisane w myśl zasady, że to co najważniejsze
zawsze jest małym drukiem i na końcu każdego
dokumentu} {10.05.2002.wrocław.}

 

[powrót]