tfurca.

 

tfurca >> manifest.pięć >>


... zmęczyło mnie to. opadłem z sił. ta ciągła rywalizacja w układzie profesor-student. widzą w nas konkurencje. nie cieszą się z naszych sukcesów, tylko potrafią psuć dobre pomysły, zabijają wenę. ciągle rzucają kłody pod nogi, w szprychy wkładają swe siwe brody, ręce przeżarte tytoniem i 'oldskulowe' podejście do sztuki.

nie ma kontaktu mistrz-uczeń, nie liczne wyjątki nie potwierdzają reguły. a ja chciałbym czerpać i sycić sie tą ich wiedzą, którą cedzą i nie dzielą się. a może oni już nie mają nic do powiedzenia dlatego tylko mruczą i bzyczą. szacunek okazuję mimo wszystko i chylę czoła lecz pragnę też wypełnić mój umysł, zapełnić wiedzą ważną i dobrą. brakuje mi tego cały czas mimo, że bardzo chciałem przez ten czas studiów. wkrótce będzie za późno...

o dziwo czasem więcej uczyłem sie poza budynkiem szacownej sześciedziesięciolatki, w kontaktach z ludźmi chcących dobrych projektów i te realizacje różniły się od szkolnych prób znacząco ... dlatego nawołuję do uczenia rzeczy i idei potrzebnych, a nie zbędnych i tylko dla samych siebie robionych. szkoda czasu na przedmioty archaiczne i bez użyteczne. tzreba nas uczyć nowych technologii i pokazywać nowe trendy, a nie tkwić w przeszłości ... nawołuję do tego.

wszyscy, którzy tam wchodza i mają chęci od razu wtłooczeni są w te zależności i brody siwe zapuszczają. nie ma miejsca na nowe myśli i działania. blokady i zahamowania. kurz.

REFRESH edukacji ART potrzebny.

[powrót]