tfurca.

 

tfurca >> manifest.dwa >>


... a może nasza sztuka jaką kreujemy lub staramy się wykreować jest formą psiego atawizmu, chęcią zostawienia czegoś po sobie niczym animale zaznaczamy teren otaczający i robimy to podświadomie wręcz czasem. tworzymy właśnie, cóż, że rzeczy te niedoskonałe wciąż i zawsze. sam fakt stworzenia się liczy. to coś czego się nie boimy bynajmniej, coś co mówi o nas i nas charakteryzuje. chcemy by rzeczy jakie czynimy świadczyły pozytywnie, by nasze wytwory były dowodem, że było jednak warto.


chcemy być nie-konformistyczni czy też konformistyczni, wszystko od nas i tylko od nas zależy, wszystko! seize the day, carpe diem i noce wszystkie. musimy się akceptować, samych siebie bez względu na to jacy jesteśmy szmaciarscy i beznadziejni w tym co
działamy. cieszy nas każde potknięcie, uczy nas i dopinguje sterydami by robić więcej, a kiedyś dane będzie, że spodoba nam się (oby jak najpóźniej w życiu) i tym innym też chociaż chyba nie zależy nam na tym. może nas zaklasyfikują do jakiejś grupy art&hurt-detal&kicz, tylko po co... kreujcie dalej i nie przejmujcie się zwątpieniem około roku trzeciego studiowania w swe siły, są na tej planecie ludzie, które jeszcze gorsze i brzydsze rzeczy tworzą, na przykład rzeczeni nieformalni "szmaciarze" i ci co pod pręgierzem też lub ci co portrety nad morzem trzaskają turystkom opalonym na mahoń czy też ci co po świecie się rozjeżdżają i za grosze z przyjemnością dzieła swych rąk na poczekaniu robione sprzedają też turystom tylko, że obcojęzycznym. wszystkich nas może to czeka, zatem memento mori pozytywnie... liczy się pleasure przede wszystkim i najsamprzód. do boju!

ps: czemu tak właśnie, to wszystko powyżej? hmmmm, ponieważ minęło czasu trochę, jakieś siedem miesięcy. czas bynajmniej nie zmarnowany. ciągle do przodu, bez spoczynku mimo perturbacji, bo trzeba. liczy się tylko to co stworzymy. nawet nasz nędzny ekskrement jest aktem sztuki i coś znaczy – nie wiem co ale coś może znaczy.

kolejny przejaw psiego atawizmu? tym razem może to ludzki atawizm... :)

{dopisane w myśl zasady, że to co
najważniejsze zawsze jest małym
drukiem i na końcu każdego
dokumentu} {21.11.2001.wrocław.}

[powrót]