tfurca.
tfurca >> koincydencja >>
***
... gdyby spotkali się dziesięć lat temu, stałoby się TO samo. byłaby cudowna
empatia, miła koincydencja oraz niesamowita magia sympatyczna - przyciągnęli
by się za pomocą swoich wielu dobrych podobieństw. byliby wtedy szaleni, nieokrzesani,
zbuntowani i niedoświadczeni - wspólnie poznawaliby swe ciała, pragnienia,
marzenia, myśli i sny. para nierozłącznych ludzi spod znaku aquariusa. odpychaliby
swoją energią wspólną wszystkich od siebie dookoła - byliby wielcy i świat
należałby do nich. tak by było ...
kochaliby się pięć razy na dzień albo i więcej razy aż zabolałoby któreś z
ich przyrodzeń - jej myszka lub jego ogonek. ich młodzieńcze hormony nie dałyby
im żyć... wariactwo byłoby ogromne. kochaliby się miłością pierwszą i odrodzoną.
bardzo. spojrzenia ich własne mówiłyby za siebie. mocno trzymaliby się za
ręce. ich dusze wypełniłby spokój i cisza... wreszcie doszłoby do tego, wypełniłby
ją nasieniem aż po sam koniec jej kobiecości i zapłodniłby jej cudowne łono,
brzuszek piękny wypełniłby się dzieckiem - owocem miłości czystej... chcianym
... tak by było ...
jest inaczej - ani lepiej, ani gorzej. inaczej. spotkali się teraz, a nie
dziesięć lat temu. są doświadczeni życiowo, po przejściach, trochę skrzywieni
i nerwowi. obolali i obici przez los. lęk w nich jest i bojaźń. głęboko...
są przez to wszystko mądrzejsi, a energia w nich TA sama niczym wulkan!!!
koincydencja, w technice rejestracji cząstek jonizujących pojawienie się jednoczesne lub w ciągu określonego czasu (zwanego czasem rozdzielczym układu) impulsów w dwóch lub w kilku licznikach cząstek jonizujących... hmmm
***
osoby realne.
WRO'1999. TSY.