tfurca.
tfurca >> bed >>
***
... kupiłem nowe łóżko parę dni temu, tygodni, miesięcy - jakiś czas temu. nosiłem się z zamiarem zrobienia tego już od dawna. ciasno było, przestrzeni mało. gdy sen był dziwny, mistyczny, ciekawy lub nerwowy to nie mógł w pełni rozbłysnąć oraz przedstawić swoich kolorów. gdy kobieta obok w miłosnych zmaganiach ze mną była, nie można było skrzydeł szalonych rozwinąć i zatracić się w pełni w naszej czułości pieszczot... tak wielokroć było. męczące to było, lecz już nie jest. nowe łoże niczym cokół pod pomnik tego wieku i następnego stoi czekając. wygodne gdy złożone i opierać się miło można, gdy rozłożysz je staje się powierzchnią olbrzymią nie możliwą do ogarnięcia za jednym razem. tych razów musi być setki lub nawet tysiące. wręcz zgubić się można na tej bezkresnej płaszczyźnie i opisać to jako wielką tułaczkę do celu Odysa [te prace jego mityczne].
łóżko jest niebieskie. ciemnoniebieskie. dwie dodatkowe "miętkie podusie" również w kolorze obicia. to poligon, na którym rządy wszystkich państw próbują nowe bronie nukleo i bio atomowe. tam giną i rodzą się nowe cywilizacje. odkrywa się tu też wiele całkiem nowych płaszczyzn. kochanki soczyste i zepsute chwalą mówiąc, że fajne jest ...
ogólna feta i radosne wibracje. można też na nim podróżować bezpiecznie w zapomnieniu, we śnie, w ramionach idealnej kobiety, w szale orgazmu czy zatrzymaniu chwilowemu czasu. niby mebel, a jednak uzupełnia każdą przestrzeń wyśmienicie. sam jestem tym wszystkim zaskoczony ...
***
wydarzenia autentyczne zapisane
odpowiedzialnie przez TSY, wro'98 ...