tfurca.
tfurca >> apple >>
***
... jak to się stało, że adama i ewę wyrzucono z raju ??? to był przypadek,
wręcz nieszczęśliwy wypadek... mogli robić tam wszystko, jeść i pić cokolwiek
dusza zapragnie, zachowywać mogli się jak chcieli, pozwolono im przecież odgórnie
? pełna swoboda, po prostu raj. i tak też czynili. szef jednak zakazał im,
jak wiadomo, zerwania owocu - jabłka dorodnego - z drzewa mieszczącego się
po środku tego miejsca szczęśliwości pod karą wypędzenia. takie małe niegroĽne
wydawałoby się zabronienie.
adam i ewa uwielbiali się kochać [sex uprawiać gwoli wyjaśnienia]. wykorzystywali
do tego każdą nadarzającą się okazję. nadzy, z zakrytymi delikatnie miejscami
intymnymi, prawie przy każdym spojrzeniu na siebie odczuwali potrzebę zaspokojenia
swych pragnień i podnieceń. erekcja u adama i stan mokrości u ewy były notoryczne.
robili to wszędzie i o każdej prawie porze dnia i nocy. mieli w sobie tę siłę,
moc niespożytą, zatem chęci też był mega-ogromne. libido wielkie w nich tkwiło.
miejsce [eden], w którym przebywali bardzo szybko regenerowało zmęczenie ?
zatem bóle fallusa czy też waginy przemęczonych częstymi zbliżeniami regenerowały
się w mig. nic wtenczas nie stało na przeszkodzie by czynić często akty płciowe
tak jak czynili. byli nieskrępowani, sami dla siebie, kochali się. lubili
po prostu okazywać swe uczucia uprawiając sex i obdarzając się w ten sposób
czułością.
tak oto wiedli swój rajski żywot, wręcz zwierzęco beztroski i polegający na
zaspokajaniu potrzeb, bez kłopotów i problemów ... jednak oni naprawdę się
kochali miłością szczerą i niezmąconą. miłością idealną, miłością czystą,
miłością rajską. to tłumaczyło wszystko ? teraz wszyscy przecież o niej marzą
skrycie i śnią o niej tęsknie ... jednak ewie i adamowi przytrafiła się pomyłka
[wszyscy wiedzą o niej przecież], w swoim cudownie pozytywnie wibrującym amoku
przenieśli się ze swoimi czułościami na środek edenu gdzie rosła ta nieszczęsna
jabłoń, z zakazanym owocem. Mieli taki zwyczaj [niektórzy z nas współczesnych
zapala papierosa, to też jakieś swego rodzaju przyzwyczajenie...], że po udanym
spełnieniu jedli sobie - wtedy tylko mieli na to czas ?podjadali smakołyki
rajskie, pełno ich w zasięgu ręki było ...
kochali się wtenczas łapczywie. adam powolutku doprowadził ewę do rozkoszy,
a może to ona to uczyniła z nim. hmm. nie ważne, to było dawno, dawno temu;
na pewno siedzieli naprzeciwko siebie. ruszała biodrami, co rusz nabijając
się aż po sam koniuszek swego wnętrza, tak aby poczuć wypełnienie ostateczne
jego fallusem. energia wszechświata była wszędzie. eksplodowała w nich delikatnie
wraz z orgazmem obupulnym, ciągłym, pięknym. po chwili zastygnięcia, adam
sięgnął po najbliższy owoc: jabłko. mignął mu jakiś wąż w pobliżu lecz nie
zwrócił na to uwagi. podał owoc ewie. zjadła go ze smakiem. oddała mu ogryzek,
ponieważ adam bardzo lubił zjadać ogryzki - taka zachcianka. trochę się zakrztusił,
klepnęła go ... przeszło.
po chwili wyrzucono ich z raju ...
***
wro999999999999, TSY
wymyślone i wyśnione ...