tfurca.
tfurca >> 40&4>>
***
... jak będziesz miał lat czterdzieści to będziesz super facetem, to znaczy już jesteś fajny, ale jak będziesz miał te czterdzieści to ... - tak usłyszałem kiedyś pijąc martini z cytryną, wódką i dżinem (40cl-20cl-20cl). w swych myślach i snach zbliżam się do tej dziwnej zaczarowanej granicy i próbuję siebie tam umiejscowić. być może nie doczekam tej swej czterdziestej czasoprzestrzeni, ale pomarzyć można... widzę się. hmmmm:
taras południowy. czytam książkę. obok dobra kawa z dużą ilością mleka, przyrządzona tak jak lubię. z łazienki krzyczy ona, że trzeba już iść, bo nie zdążymy. sama pewnie jeszcze w powijakach, makijaż rozpoczęła tworzyć przed chwilą coś czuję. uspakajam ją spokojnym głosem, że zdążymy. uspokaja się. zdążyliśmy chyba zresztą.
albo nie ... nowy jork lub kair, a może londyn, ewentualnie barcelona. wysoko. okna wielkie, czyste. przed chwilą wyszła sprzątaczka. samotny lub osamotniony, patrzę na to miasto - tygiel mojego świata ...
może jakieś jezioro, dużo drzew dookoła. spokój flory i fauny jest zielony, wiosenny. stukam coś na swej maszynie do pisania. echo niesie ten stukot niemiarowy po lesie ... przyroda słucha powstawania utworu, utworów-potów i gniotów.
lato chyba już. jadę gdzieś przed siebie samochodem. szybko. za szybko ... bez celu. głośna muzyka otacza mnie zewsząd. powinienem zwolnić, bo będę znikającym punktem zaraz. zwalniam... wbrew sobie wtenczas.
wspinam się na szczyt góry, którą bałem się zdobyć wiele lat temu. czekała, drwiąc ze mnie... też czekałem, by urosnąć w sobie i sprostać wyzwaniu. zaraz będzie szczyt. popłyną łzy szczęścia jak perły, smak będą miały słodki ...
jesień. pada deszcz, tak od paru dni to robi. mocno. przez to nikt nie widzi i zauważa, że płaczę. gorzkie, czarne wręcz łzy. zatrzymałem się, bo nie widzę już gdzie mam iść. spieprzyłem chyba swój bezcenny czas - rozmieniłem go na drobne, od po prostu... beztrosko. bez troski. tyle osób przeze mnie płakało - teraz JA. skurwysyn pękł wreszcie...
słońce oświetla mą twarz. mocny promień taki. siedzę nad rzeką, nie znam jej nazwy. patrzę - płynie spokojnie. oparty jestem o drzewo... obudziłem się przed chwilą. spałem chyba czterdzieści lat i teraz dopiero wiem: jak trzeba żyć, być i czuć ... SPRÓBUJĘ.
***
WROCŁAW, grudzień 1999
autor lat 26 i pół ... pan eS.